Czytaj

Piotr Gołofit

Opole, luty 2008

Spóźnione dobranoc

późno już… cicho 
a jeszcze rano było inaczej…  

widziałem cię, 
jak wczoraj, przedwczoraj 
pamiętasz? uśmiechnęłaś się
choć pewnie nie do mnie 
nie, jestem tylko szybą  

poszedłbym za Tobą wtedy
lecz strach… 
szkło bywa takie kruche  

wieczorami, 
wyglądając przez własne ramy 
myślałem o tobie 
gdyby tak móc… 
szepnąć ci choć jedno słowo  
dziś wiem, 
nie pojawisz się więcej, 
na mym chodniku  

późno już… milczę 
nadzieję swą składam w Oriona blasku  

jeśli nie śpisz 
wsłuchaj się w tą noc 
usłyszysz mowę gwiazd 
a między nimi 
moje spóźnione dobranoc

Wiersze wybrane