Czytaj

Piotr Gołofit

Opole, styczeń 2009

Ętnasty

pamiętasz jak kiedyś
tak zupełnie przypadkowo
zdarzyło nam się być

gdy umieliśmy odmierzyć
ziarnka pisaku w mej klepsydrze
w tych dniach najpierwszych

gdy płynęły chwile proste
razem z Lety cichą tonią
nie-zapomniane

mgliste czasy rzekłbyś
dawny życia mego bieg
nie zatruty snem ętnastym

nim codzienność nam uplotła
szarą pętlę świadomości
syzyfowe panta rei

za ętnastym szarym głazem
dziś ętnasty szary cień
pojutrze

muszę kończyć Morfeuszu
by znów zasnać powtarzając
powszedniego prosząc chleba

na ętnasty dzień mój wtóry

Wiersze wybrane